Blog > Komentarze do wpisu
Świąteczna Niedziela
Dzisiaj po wczorajszej wiligilii pozostało poczucie przepełnienia i na niedopita butelka dwulitrowej coli. Wczoraj na chwilę z cywilizowanego człowieka przeobraziłem się w pochłaniający wszystko automat. Barszcz, uszka, pierożki, ryba po grecku, sałatka jarzynowa, karpik, jajeczko z sosem tatarskim, śledzik, coś tam coś tam, dużo soku, ciastko, sok, sernik, sok potem jeszcze trochę wody mineralnej i Coli żeby dobrze to wszystko rozpuścić - wygladało to prawie jak scena z "Sensu Życia wg Monty Pythona". Na szczęście obyło się bez drastycznego finału. Przezornie połknąłem gdzieś w połowie bicia nowego życiowego rekordu pigułkę na trawienie i regulację kwasów żołądkowych dzięki której noc spędziłem wyjątkowo przyjemnie śniąc o mojej maleńkiej słodyczy.
poniedziałek, 25 grudnia 2006, sumbody