Blog > Komentarze do wpisu
Kolejny koniec tygodnia

kratyJestem okropny. Prosiłem Ją o złożenie jakiś deklaracji, że mnie nie kocha i w ogóle to było straszne co zrobiłem, że tak na nią naciskałem [dla swojego świętego spokoju]. Zreflektowałem się. Przeprosiłem. Mam nadzieję, że mi wybaczy. Nie miałem prawa Ją o to prosić [straszne to było, że w ogóle wpadłem na ten idiotyczny pomysł]. Chyba zaczynam się godzić z myślą, że to już koniec.

Ona już wybrała, układa sobie życie, a ja wpadam ni stąd ni zowąd i wywracam Jej mały świat do góry nogami, a potem jakieś cyrki z niekochaniem [po namyśle wymierzam sobie karę piętnastu batogów do wykonania w trybie pilnym].

Wstydzę się tego co zrobiłem.

 

piątek, 01 grudnia 2006, sumbody
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2006/12/03 15:02:56
Nie jesteś okropny, jesteś normalny :)
nienawidzę niedopowiedzianych, nieskończonych, niezamkniętych spraw...
TY też ...:) każdy chce wiedzieć na czym stoi, i znać nawet ta najokrutniejszą prawdę.
Coś mi się widzi, że owa kobieta, prowadzi jakąś grę...:/
kusi, nęci i irytuje...dziwne
Jestem kobietą i jej zachowanie, oczywiście wnioskując tylko z Twojego pisania i Twojego punktu widzenia...
do złudzenia przypomina uwodzenie.
Pytania, typu, co Ci się śniło? sorry, Ona przecież wie ...
Dla mnie to GRA.

-
2006/12/04 09:43:21
To nie jest Gra. Już nie. Już wszystko jest jasne. Kocham Ją, a ona mnie.